Przewodnik Wysokogórski PSPW - IVBV/UIAGM/IFMGA
Instruktor Wspinaczki Wysokogórskiej
Instruktor Alpinizmu PZA
MAREK POKSZAN
tel. +48 601270401
fax. +48 182015418
web: www.taternictwo.com.pl
e-mail: info@taternictwo.com.pl
marek.pokszan@pza.org.pl
SPIS TREŚCI
Hala Gąsienicowa - rejon i zasady realizacji tur z przewodnikiem ......................................................................... 5
Propozycje zimowych tur wysokogórskich w rejonie Hali Gąsienicowej................................................................ 9
Tury rekomendowane ........................................................................................................................................... 10
1. Pośrednia Turnia - północno-wschonim "Ramieniem"............................................................................... 10
2. Świnica - żlebem północno zachodniej ściany ........................................................................................... 11
3. Zawratowa Turnia - granią od Mylnej Przełęczy. ....................................................................................... 12
4. Zmarzła Przełęcz Wyżnia i Mały Kozi Wierch - żlebem "Honoratka" ......................................................... 14
5. Kozi Mur - Rysą Zaruskiego....................................................................................................................... 15
6. Skrajny Granat - przez Pańszczycką Przełączkę Wyżnią.......................................................................... 16
Schemat konfiguracji opisanych tras..................................................................................................................... 19
Wykaz wyposażenia uczestnika zimowej pieszej tury wysokogórskiej................................................................. 21
Rekomendowane serwisy internetowe ................................................................................................................. 21
Aktualizacje broszury oraz pokrewne materiały znajdują się na stronie:
www.taternictwo.com.pl
Marek Pokszan © 2010-2011
Autor zdjęcia wykorystanego na okładce: Bohdan Stankiewicz
Autorzy zdjęć w tekście: Marek Pokszan, Krzysztof Pokszan
Wszystkie prawa zastrzeżone
Hala Gąsienicowa - rejon i zasady realizacji tur z przewodnikiem
Wszystkie masywy otaczające Halę Gąsienicową wznoszą się na wysokość od ok. 2100 m do 2300 m n.p.m.,
zaś podstawy ścian i tzw. stoków skalistych znajdują się tu na wysokościach od 1700 m do 1950 m n.p.m.
Oznacza to konieczność podejścia od 200 do 450 m wzwyż łatwym terenem oraz pokonania dystansu od 1 do
2,5 km, a następnie - wspinaczki o średnio 200 metrowym przewyższeniu. Wielkości te mogą wydawać się
niewielkie, jednak nie wolno ich bagatelizować kalkulując harmonogram czasowy w zimie, szczególnie gdy
poruszamy się bez użycia nart turowych.
W terenie wysokogórskim tempo poruszania zależy nie tylko od kondycji uczestników tury, ale także od
warunków śniegowych, które mogą być bardzo różne - w zależności od historii pogody i fazy zimy, a nawet pory
dnia [szczególnie wiosną] - mogą wydatnie wspomagać marsz, albo zamieniać go w walkę o każdy metr.
Dochodzi do tego bardzo istotna kwestia róznego rodzaju zagrożeń lawinowych, nieodłącznie powiązana w
zimie z obecnością każdej [!] ilości śniegu.
Dlaczego z przewodnikiem
Gwarancją najwyższych kompetencji merytorycznych i kwalifikacji technicznych, jakie są potrzebne do
prowadzenia osób w rejony wysokogórskie, szczególnie w obszary wymagające asekuracji - a takim terenem są
Tatry w zimie - jest "blacha" międzynarodowego przewodnika wysokogórskiego IVBV/UIAGM/IFMGA.
W Polsce przewodnicy o tak certyfikowanych kwalifikacjach zrzeszeni są w Polskim Stowarzyszeniu
Przewodników Wysokogórskich [PSPW]. Są to uprawnienia miedzynarodowe, zatem - jako jedyne -
honorowane także po słowackiej stronie Tatr.
Zadaniem przewodnika jest profesjonalna kalkulacja ryzyka towarzyszącego turze górskiej i jego minimalizacja.
Podczas wycieczek oraz wspinaczek obowiązuje zatem zasada stosowania się do wszelkich zaleceń i poleceń
wydanych przez przewodnika.
W zamian uczestnik tury otrzymuje ekscytujący kontakt z górami, przy zachowaniu wysokiego poziomu
bezpieczeństwa.
Jednocześnie uczestnik powinien zdawać sobie sprawę, że - z natury rzeczy - zawsze pozostaje tzw. ryzyko
resztkowe, "solidarnie" ponoszone przez zespół działający w górach.
Przewodnik ma prawo przyjąć, iż uczestnik decydując się na udział w turze, fakt istnienia ryzyka świadomie
akceptuje.
Ze strony uczestnika w oczywisty sposób oczekiwane jest przygotowanie kondycyjne oraz stan zdrowotny
uprawniający do podejmowania wielogodzinnego wysiłku w warunkach zimowych. Z drugiej strony - warto
pamiętać, że przewodnik jeśli dysponuje rzetelnymi informacjami co do kwalifikacji oraz ograniczeń uczestnika,
w większości przypadków potrafi przedstawić konstruktywne propozycje tur optymalnie dostosowane do
przedstawionych warunków.
Dlatego najbardziej racjonalnym krokiem jest zdanie się na doświadczenie i wiedzę przewodnika
wysokogórskiego co do wyboru właściwego celu wycieczki, a szczególnie - szczegółów marszruty.
Szkolenia turystyczne i wspinaczkowe
Najlepsze warunki turysta może uzyskać decydując się
na przeszkolenie pod fachowym nadzorem.
Jeśli uczestnik tury legitymuje się tak uzyskanymi
kwalifikacjami, przewodnik może mu zaproponować
znacznie więcej efektownych tras i celów, a poziom
ryzyka - wspólnego bądź co bądź - wydatnie maleje.
Właściwej wiedzy i umiejętności potrzebnych
w turystyce wysokogórskiej, zimowej i pozaszlakowej
dostarczają wyłącznie szkolenia oferowane przez
przewodników licencjonowanych przez Polskie
Stowarzyszenie Przewodników Wysokogórskich
oraz przez instruktorów wspinaczki wysokogórskiej
(Instruktorów Taternictawa i Instruktorów Alpinizmu),
licencjonowanych przez Polski Związek Alpinizmu.
Mam zaszczyt legitymować się uprawnieniami certyfikowanymi przez obydwa Stowarzyszenia.
Szkolenie wdrażające do turystyki wysokogórskiej i zimowej jest na ogół prowadzone wieloetapowo.
W zakresie podstawowym obejmuje ono:
naukę poruszania w śniegu,
naukę posługiwania się rakami i czekanem,
naukę hamowania po upadkach na stoku,
podstawy ratownictwa lawinowego,
profilaktykę lawinową oraz nawigację .
W dalszym etapie można nauczyć się:
podstaw asekuracji,
zjazdów na linie,
podstaw autoratownictwa,
podstaw wspinaczki lodowej i mikstowej.
Jest rzeczą znamienną, że rejon Hali Gąsienicowej
w zimie stanowi także doskonały poligon dla szkole-
nia i treningu przygotowującego do działalności
w górach lodowcowych. Właściwy warsztat meto-
dyczny pozwala tu ćwiczyć lodowcową asekurację
lotną, nawigowanie z omijaniem całkiem realistycz-
nych "szczelin" i innych przeszkód terenowych,
a nawet - elementy ratownictwa lodowcowego.
Najwyższy stopień "wtajemniczenia" kojarzy się ze
wspinaczką. Jednak warto wiedzieć, że istnieje pewna
kategoria aktywności turystycznej, która choć zakłada
podwyższone wymagania techniczne i dostarcza
prawdziwie alpinistycznych emocji, nie stawia nas
wobec tak kategorycznych barier psychofizycznych,
jak kwalifikowana wspinaczka górska, stanowiąca
dyscyplinę sportową. Mowa tu o tzw. wycieczkach z
elementami wspinania, czyli o trudniejszych turach
zimowych oraz o pokonywaniu niektórych łatwych
dróg wspinaczkowych z asekuracją zapewnioną
przez przewodnika.
Oczywiście istnieje także
możliwość dokonywania
wspinaczek z przewodni-
kiem po drogach zalicza-
nych do kategorii trudnych
dróg taternickich, a nawet
mających walor sportowy.
Tury tego typu nie mogą
być jednak "przestrzenią
pierwszego kontaktu" po-
między przewodnikiem
a uczestnikiem. Udział
w nich wymaga bowiem
wzajemnej znajomości
i bardzo dobrego, niemal
partnerskiego porozumie-
nia.
Warto pamiętać, że to właśnie otoczenie naszej "poczciwej" Hali Gąsienicowej może dostarczyć doskonałego
pola działania amatorom wszystkich rodzajów aktywności turystycznej i wspinaczkowej. Szczególnie w zimie!
Propozycje zimowych tur wysokogórskich w rejonie Hali Gąsienicowej
Wybór celu tury [szczytu, przełęczy, itp.] jest uzależniony od warunków meteorologicznych i stanu pokrywy
śnieżnej. W ostatniej fazie górskiej zimy, czyli w okresie kalendarzowej wiosny, zagrożenie lawinami deskowymi
jest niewielkie albo w ogóle nie istnieje, ale tylko wówczas, jeśli nie występują załamania pogody z opadami
śniegu w niskiej temperaturze. Wiosną pokrywa śnieżna sukcesywnie przyjmuje postać firnu, a jej właściwości
podlegają silnym przeobrażeniom wraz
z rytmem zmian temperatury dobowej:
rano śnieg jest bardzo twardy i stabilny,
natomiast podczas pogodnego dnia
ulega rozmiękaniu aż do stanu,
w którym zagraża ciężkimi, mokrymi
lawinami. Ponadto taka powierzchnia
śnieżna nie wytrzymuje nacisku stóp
i głęboko zapada się pod ciężarem
turysty "nieuzbrojonego" w narty.
Ten stan rzeczy, dość typowy w okresie od drugiej
połowy marca, wymusza taktykę działania polegającą
na bardzo wczesnym wychodzeniu w góry - nawet przed
wschodem słońca - i wczesnym powrocie.
Alternatywą, czasem wymuszoną rozmiarem tury, jest
konieczność przeczekiwania w partiach wysokogórskich
aż do czasu wieczornego zamrożenia się pokrywy
śnieżnej, co zazwyczaj następuje nie prędzej niż po
godzinie od ustania nasłonecznienia stoku. Tylko w taki
sposób daje się uniknąć morderczego zapadania w
grząskiej, mokrej masie śniegowej i groźby wyzwolenia
lawin firnowych.
Z drugiej strony - z racji nocnego zamarzania firnu -
rano należy spodziewać ogromnej twardości podłoża.
Trzeba liczyć się z koniecznością marszu w rakach
niemal od progu schroniska.
"Te wszystkie światy są wasze..." [Stanley Kubrick - Odyseja Kosmiczna 2001]
Tury rekomendowane
1. Pośrednia Turnia - północno-wschonim "Ramieniem".
Turę tę można odbyć startując nie tylko z Hali Gąsienicowej ale także - co bardzo ważne - z Kasprowego
Wierchu, na który wjeżdża się koleją linową z Zakopanego.
Jeśli punktem wypadowym jest Hala Gąsienicowa,
do stóp Pośredniej Turni podchodzimy szlakiem
niemal idealnie pokrywajacym sie z letnim
chodnikiem turystycznym, wiodącym koło
Zielonego Stawu do Kotlinki Świnickiej.
W przypadku wymarszu z Kasprowego Wierchu,
podstawę ściany Pośredniej Turni osiągamy
schodząc ze Świnickiej Przełęczy żlebem, który
w warunkach zimowych często zamknięty jest
śnieżnym nawisem na grani.
Do Przełęczy Świnickiej docieramy z
Kasprowego Wierchu - na ogół bez
trudności - uczęszczaną granią, którą
latem wiedzie chodnik turystyczny.
Zejście do Kotlinki Świnickiej może
wymagać asekuracji albo nawet krótkiego
zjazdu linowego [lub opuszczenia na linie
przez przewodnika].
Samo "Ramię" Pośredniej Turni trzeba pokonać
wspinaczką - dość łatwo ale bardzo widokowo,
w efektownej scenerii.
Droga powrotna z wierzchołka może prowadzić
na Kasprowy Wierch [do kolejki linowej] albo
na Halę Gąsienicową.
W przypadku, gdy zamierzamy wrócić na Halę
Gąsienicową, najdogodniej jest zejść wprost
nad Zielony Staw Gąsienicowy opadającym na
łnoc stromym Skrajnym Żlebem, w którym -
jeśli śniegi są twarde - podobnie jak w Świnickim
Żlebie, przewodnik udziela asekuracji liną.
Jest to tura bardzo dobra dla "pierwszego kontaktu" pomiędzy przewodnikiem a turystą wysokogórskim.
2. Świnica - żlebem północno zachodniej ściany
Turę tę, podobnie jak poprzednio opisaną, możemy zrealizować bazując na Hali Gąsienicowej albo
w Zakopanem, przy czym w obu przypadkach punktem startowym będzie Kasprowy Wierch, na który
dostajemy się koleją linową [z Zakopanego] lub
wyciągiem krzesełkowym [z Kotła Gąsienicowego].
Z Kasprowego Wierchu przechodzimy łatwą granią
na Świnicką Przełęcz. Tu rozpoczyna się etap
bezwzględnie wymagający używania raków,
czekana i asekuracji.
W ścianę Świnicy wtrawersowujemy zachodem
zwanym Świnicką Ławką. Jest to dość wąski pas
umiarkowanie stromego, na ogół łatwego,
śnieżnego terenu, przecinający w poprzek cały
masyw Świnicy, aż po urwisko żlebu Niebieskiej
Przełęczy.
Mniej więcej w połowie szerokości ściany
docieramy do śnieżno - lodowego, głębokiego żlebu ukośnie rozcinającego całą kopułę szczytową.
Żlebem tym, poprzez jego strome, liczne
ale niezbyt wysokie progi lodowe,
w fascynującej scenerii przypominającej
Wąwóz Kraków, pokonujemy około 250 m
przewyższenia, osiągając zachodnią grań
Świnicy tuż poniżej jej tzw. "taternickiego
wierzchołka". Stąd - o ile czas i warunki
pozwalają - możemy przedostać się
wąską, bardzo eksponowaną granią na
wierzchołek główny [zachodni] zwany
"turystycznym".
W warunkach zimowych jedyna rozsądna droga
zejściowa z głównego wierzchołka wiedzie tą samą
granią, którą tu przyszliśmy. Wracamy na "wierzchołek
taternicki", skąd łatwo schodzimy na Świnicką Przełęcz,
w pobliżu zachodniej grani i letniego chodnika
turystycznego . Dalsza droga powrotna prowadzi "po
własnych śladach" na Kasprowy Wierch, albo w dół - na
Halę Gąsienicową - żlebem do Świnickiej Kotliny,
ewentualnie żlebem ze Skrajnej Przełęczy [warianty te
opisane są wraz z turą nr 1.]
3. Zawratowa Turnia - granią od Mylnej Przełęczy.
Tura dostępna na ogół z bazy na Hali Gąsienicowej, jednakże przy sprzyjającej pokrywie śnieżnej może być
nie mniej skutecznie realizowana z Zakopanego - po wjechaniu koleją linową na Kasprowy Wierch i zejściu
w okolicę Zielonego Stawu Gąsienicowego.
Droga podejściowa prowadzi przez Kotlinkę
Świnicką i Zadnie Koło albo przez kocioł Długiego
Stawu i Zadniego Stawu - pod rozległy, stromy
żleb opadający z Mylnej Przełęczy.
W żlebie prowadzącym na przełęcz niezbędna
bywa asekuracja i bezwzględnie konieczne jest
używanie raków oraz czekana.
Na północnym siodle Mylnej Przełęczy rozpoczyna
się etap regularnej wspinaczki skalno-śnieżną
granią, z kilkoma niedużymi odcinkami o wymogach
technicznych wymagających sztywnej asekuracji,
a niekiedy aktywnej pomocy przewodnika.
Grań na całej długości jest bardzo eksponowana na
stronę wschodnią, a miejscami wręcz przepaścista.
Nasza droga systematycznie wznosi się wraz
z granią, trawersując najpierw ponad wschodnimi
urwiskami dwóch siodeł Mylnej Przełęczy,
a następnie ponad rozległą wschodnią ścianą
Zawratowej Turni, kiedyś bardzo popularną, a dziś
rzadko przez taterników odwiedzaną.
Na wielu odcinkach grani tworzą się często
efektowne nawisy śnieżne, które trzeba
pokonywać z należytą uwagą, natomiast główne
trudności techniczne znajdziemy na kilku skalnych
uskokach. Szczegóły wspinaczki bardzo zależą
od zastanych na miejscu warunków śnieżnych.
Warto wiedzieć, że choćłnocna grań Zawratowej
Turni powszechnie uznawana jest za nietrudną [i tak
opisywana w przewodnikach], to posiada fragmenty,
których sforsowanie zimą, przy pewnym stanie
zaśnieżenia, jest zadaniem zaskakująco ryzykownym
dla każdego, kto nie zna rozmaitych wariantów
alternatywnych - licznych ale mało znanych i rzadko
uczęszczanych. Co ciekawe - niektóre z nich w
warunkach bezśnieżnych w ogóle nie istnieją lub
okazują się absurdalnie trudne.
Z całej grani roztaczają się niecodzienne widoki: przed nami, z prawej strony - nieodległy masyw Świnicy
z Gąsienicową i Niebieską Turnią, za nami - Kościelce, po lewej - Granaty, Czarne Ściany i Kozie Wierchy,
w dole - Stawy Gąsienicowe, zaś na
samym wierzchołku - wspaniała panorama
Tatr, znacznie rozleglejsza niż z leżącego
o 140 metrów niżej Zawratu.
Z wierzchołka schodzimy [z asekuracją],
stromym stokiem w kierunku przełęczy
Zawrat, skąd - w zależności od warunków -
nadal z asekuracją lub bez, obniżamy się
dnem Zawratowego Żlebu do jego końca
i dalej wprost do kotła Zmarzłego Stawu.
Dopiero tu osiągamy teren uczęszczany,
dość łatwy technicznie i orientacyjnie, co
wcale nie oznacza, że całkowicie
bezpieczny od lawin.
Przejście grani Zawratowej Turni stanowi
jedną z najładniejszych pozaszlakowych
wycieczek graniowych w polskich
Tatrach. Jest godna polecenia zarówno
jako tura zimowa i letnia. Również latem
może wymagać asekuracji lotnej, a co
najmniej na jednym niewielkim odcinku
nawet asekuracji "sztywnej".
4. Zmarzła Przełęcz Wyżnia i Mały Kozi Wierch - żlebem "Honoratka"
Piękna, typowo zimowa tura, dostępna po noclegu na Hali Gąsienicowej. W okresie wiosennym wymaga
bardzo wczesnego wyjścia w góry, zanim śnieg stanie się rozmiękły.
Droga wiedzie bardzo ostro wyciętym żlebem [kominem], oddzielającym masyw Zmarzłych Czub od Małego
Koziego Wierchu. Wyprowadza na wąską Zmarzłą Przełęcz Wyżnią, przez którą przebiega Orlą Perć.
Jej stalowe łańcuchy i kotwy wydatnie ułatwiają
asekurację przy przedostawaniu się z przełęczy na
szczyt Małego Koziego Wierchu przez skalny uskok
jego grani.
Trudności drogi bardzo zależą od ilości i jakości śniegu
nagromadzonego w żlebie. Jeśli jest go na tyle mało,
że progi w żlebie są odsłonięte i zalodzone, to znajdziemy tu całkiem zajmującą wspinaczkę. Natomiast jeśli
śniegu jest dużo - trudności technicznych prawie nie ma, co jednak wcale nie skłania do zaniechania
asekuracji, bowiem żleb jest bardzo stromy, a leżący w nim śnieg nieraz przypomina twardością lód
alpejski. Każde niewyhamowane natychmiast potknięcie skończyłoby się katastrofą.
Grań łaczącą Małego Kozi Wierch z Zawratem pokonujemy
obowiązkowo z asekuracją, z uwagi na możliwe nawisy
śnieżne i dużą ekspozycję.
Pola śnieżne u podnóża ścian Małego Koziego Wierchu
bywają bardzo lawiniaste: w zimie - po większych opadach
śniegu, a wiosną - już po kilkugodzinnym nasłonecznieniu.
Powrót - Zawratowym Żlebem, identycznie jak w opisie powrotu z Zawratowej Turni [tury nr 3.].
5. Kozi Mur - Rysą Zaruskiego
Tura bardzo poważna, najodleglejsza spośród tutaj zaproponowanych. Wymagane są dobre, stabilne
warunki śnieżne.
Droga Rysą Zaruskiego ma na wielu odcinkach charakter
wspinaczkowy. Wyprowadza na wąską, nienazwaną
szczerbinę w długiej wschodniej grani Koziego Wierchu,
zwanej Kozim Murem.
Trasa podejściowa przebiega przez kocioł Zmarzłego Stawu
i Kozią Dolinę, niemal dokładnie pokrywając się z letnim
szlakiem turystycznym prowadzącym do Żlebu
Kulczyńskiego. Warto wiedzieć, że ów popularny,
znakowany szlak omija potężny uskok Żlebu Kulczyńskiego
prowadząc właśnie przez najniższy fragment Rysy
Zaruskiego - sąsiedniej wklęsłej formacji, która ukośnie
przecina skaliste północne stoki i ściany Koziego Muru,
tworząc wraz ze Żlebem Kulczyńskiego charakterystyczną, widoczną z daleka formę litery "V".
Na wysokości ok. 2050 m n.p.m. ubezpieczony łańcuchem szlak turystyczny "ucieka" w lewo, a nasza
droga podąża dalej wprost. Od tego miejsca
idziemy obowiązkowo z asekuracją, wciąż tą
samą formacją, mającą najpierw charakter
niezbyt szerokiej skalnej załupy wypełnionej
śniegiem i lodem, a dalej - w górnych partiach -
coraz stromszego śnieżno-skalistego żlebu.
Grań osiągamy na wysokości ok. 2240 m n.p.m.
W pogodny dzień wita nas tu wytęsknione już
słońce i wspaniały widok na Dolinę Pięciu
Stawów Polskich oraz wszystkie najwyższe
szczyty Tatr Wysokich.
Ale to nie koniec wspinaczki i asekuracji. Chociaż
około 40 m niżej, południowymi zboczami
przebiega letni chodnik Orlej Perci [a na tym
odcinku jest to szlak bardzo łatwy], znajdujące się
poniżej nas stoki są zazwyczaj albo lawiniaste,
albo pokryte głęboko zamarzniętym firnem
przypominającym alpejski lodowiec. W zawiązku
z tym musimy poruszać się tuż poniżej skał
zapewniających asekurację, trawersem w kierunku
wschodnim - aż do Buczynowej Strażnicy, gdzie
łączymy się wreszcie ze znakowanym szlakiem
Orlej Perci. Stąd obniżamy się na Przełęcz nad
Dolinką Buczynową i schodzimy [nadal z asekuracją] nietrudnym ale początkowo bardzo stromym Żlebem
Kulczyńskiego, w jego końcowej części korzystając - na ile się da - z łańcuchów ubezpieczających odcinek
omijający uskok żlebu nad Kozią Dolinką.
Tu łączymy się z własnymi śladami podejściowymi i kończymy asekurację. Warto mieć świadomość,
że powrót na Halę Gąsienicową z tego miejsca zajmuje jeszcze około dwóch godzin.
6. Skrajny Granat - przez Pańszczycką Przełączkę Wyżnią
Bardzo ciekawa tura - o niezbyt długim odcinku podejściowym, ale jednocześnie o dużym przewyższeniu.
Wyprowadza co prawda na szczyt dość często
odwiedzany przez samodzielnych turystów,
jednakże prowadzi wariantem znanym co
najwyżej niektórym taternikom, którzy
wykorzystują go do komunikacji z Granacką
Przełęczą i - dalej - Doliną Pańszczycy lub
Dolinką Buczynową .
Pańszczycka Przełączka Wyżnia leży najbliżej
wierzchołka Skrajnego Granata i jest najmniej-
szą ale najważniejszą spośród trzech Pańsz-
czyckich Przełęczy.
Nasza przełączka daje się osiągnąć dobrze
widocznym znad Czarnego Stawu wąskim,
stromym żlebem, który u stóp Skrajnego Granata i Wierchu Pod Fajki łączy się z kilkoma innymi żlebami,
wyprowadzającymi na sąsiednie przełęcze, albo... "do nikąd".
Stąd bierze się poważna trudność nawigacyjna, co ciekawe -
tym większa, im bliżej poszukiwanego żlebu jesteśmy.
Wejście we właściwy żleb jest ukryte za kulisą skalną, której
zarys z bliska kompletnie zlewa się z okolicznymi formacjami
terenowymi. Trasę tę po prostu trzeba dobrze znać, aby trafić.
Wspinaczka żlebem na przełęcz nie jest technicznie trudna, ale
wymaga użycia raków i czekana, a jeśli śnieg jest bardzo twardy
- także asekuracji ze strony przewodnika. Chociaż podejście na
przełęcz od tafli Czarnego Stawu wymaga pokonania bez mała
550 m deniwelacji, to od chwili wejścia w nasz żleb, przestaje
wdawać się uciążliwe, nawet pomimo dużego nastromienia.
Wysiłek wynagradzany jest niesamowitą scenerią skalnej
gardzieli, którą wiedzie nasza wspinaczka, a na Pańszczyckiej
Przełączce Wyżniej czekają na nas widoki nieosiągalne dla
turysty poruszającego się znakowanymi szlakami.
Stąd możemy nietrudną wspinaczką wydostać się wprost na szczyt lub wykonać efektowny trawers
w poprzek kulminacji wierzchołkowej, w kierunku Granackiej Przełęczy.
Trawers prowadzi pasem stromych śniegów pomiędzy
urwiskami górnej i dolnej części północno-wschodniej ściany.
Na grani łączącej Granacką Przełęcz z wierzchołkiem
Skrajnego Granata osiągamy Orlą Perć. Nie oznacza to
jednak końca trudności wspinaczkowych - wręcz
przeciwnie. Ten odcinek szlaku w warunkach zimowych
nie ma nic wspólnego z turystyką - wymaga regularnej
wspinaczki i rzetelnej asekuracji. Stalowe łańcuchy i kotwy
ubezpieczające ten oblegany latem szlak, o ile dają się
odgrzebać spod śniegu, są tu bardzo pomocne.
Wspinaczka wyprowadza nas na sam wierzchołek
Skrajnego Granata.
W tym miejscu musimy podjąć decyzję uwarunkowaną
czasem, pogodą i kondycją: czy idziemy trawersem grani
aż do Zadniego Granata, czy schodzimy wprost do doliny.
Trawers Granatów zajmuje około półtorej
godziny. Pochłania niezbyt wiele wysiłku, ale
wymaga stabilnych śniegów. Należy także
pamiętać, że dodanie tego elementu wycieczki
znacznie wydłuża drogę zejściową, bowiem
kieruje nas aż do Koziej Dolinki.
Zejść bezpośrednio nad Czarny Staw można
natomiast dwoma wariantami: żółto znakowanym
szlakiem turystycznym [a raczej w jego pobliżu], co
- wbrew pozorom - szczególnie w razie złej
widoczności wcale nie jest ani proste, ani
pozbawione niebezpieczeństw, albo - obniżyć się
łnocną granią, z dość krótkim zjazdem albo
opuszczeniem na linie, na znaną już Pańszczycką
Przełączkę Wyżnią, z której w dół po własnych
śladach.
Opisana tutaj wycieczka, w wersji ograniczonej
do wejścia wyłącznie na wierzchołek Skrajnego
Granata, z racji korzystnej wystawy i konfiguracji
terenu działania, może być jedną z najmniej
zagrożonych lawinowo tur wysokogórskich w
otoczeniu Hali Gąsienicowej.
Schemat konfiguracji opisanych tras
Uwaga:
Przydatne informacje na temat zasad uczestnictwa w turach górskich znajdują się w serwisie
www.taternictwo.com.pl/faq.html
Zachęcam do zapoznania się z ofertą tatrzańskich tur narciarskich:
www.taternictwo.com.pl/OFERTA.htm#tatryzima
Uwaga!
Istnieje możliwość połączenia niektórych tur zaprezentowanych w tym folderze z wycieczką skiturową.
Wykaz wyposażenia uczestnika zimowej pieszej tury wysokogórskiej
Wyposażenie osobiste [uczestnik ma samodzielnie wejść w posiadanie]:
1. bluza polarowa,
2. cienka czapka (najlepiej - kominiarka),
3. nieprzemakalna przeciwwiatrowa kurtka z kapturem,
4. nieprzemakalne przeciwwiatrowe spodnie,
5. wysokie stuptuty,
6. ciepłe buty dostosowane do raków (zalecana sztywna podeszwa),
7. zapasowe skarpety,
8. grube rękawice - dwie pary,
9. latarka czołowa z zapasową baterią (najlepiej diodowa),
10. okulary przeciwsłoneczne (porządny filtr UV),
11. krem natłuszczający z filtrem UV,
12. termos metalowy (0,5-0,75 l) z ciepłym napojem,
13. szalik lub flisowa (polarowa) chusta,
14. plecak z pasem biodrowym (35-45 l.),
15. lekka torba na depozyty (np. mocna reklamówka),
16. kijki - koniecznie teleskopowe, z dużymi talerzykami,
17. gogle (z jak najjaśniejszą szybą),
18. kaloryczne pożywienie (np. czekolada lub batony).
Rzeczy, które od chwili dostarczenia przez przewodnika będą wyposażeniem uczestnika:
19. czekan klasyczny,
20. raki (dopasować do butów!),
21. uprząż,
22. kask,
23. karabinki osobiste (3 szt.),
24. zestaw lawinowy (detektor, łopata, sonda).
Rzeczy przydatne podczas pobytu w schronisku:
- bielizna na zmianę (i do noclegu),
- obuwie domowe,
- ręcznik,
- ż.
Rekomendowane serwisy internetowe
www.pza.org.pl
www.pspw.pl
www.topr.pl
www.tpn.pl
[ NOTATKI]
MarCoP © 2010-2012