Rozważając na temat wyboru liny, pomyślmy też o naszej wadze. Większa liczba rwań to, oczywiście, plus dla liny, ale warto też sprawdzić inne charakterystyki, bo np. na linie stalowej możemy latać nieskończoną ilość razy, ale czy jest ona dobra do wspinania?!
Siła graniczna (Impact Force)
Mierzona w kilo newtonach wyraża siłę przekazaną na wspinacza bezpośrednio po upadku. Niższa wartość siły granicznej, to większy komfort w przejęciu tego obciążenia.
Test liny na ścinanie (Sharp Edge Test)
Zasada nr 1: im więcej takich prób wytrzyma, tym lepiej.
Wydłużenie (elongation)
Lina pojedyncza nie powinna rozciągać się więcej niż 8%, połówkowa - 10%. Jednak w momencie realnego upadku siły, które nań działają mogą spowodować wydłużenie nawet do 30%.
Poślizg na rdzeniu i koszulce (mantel or heath slippage)
To “zdolność” koszulki do zsuwania się wzdłuż rdzenia podczas zjazdu lub małpowania (przemieszczanie się po linie za pomocą mechanicznych przyrządów zaciskowych) albo jeszcze inaczej jumarowania. Poślizg oplotu względem rdzenia nie powinien przekraczać 40mm a najlepiej wcale.
Trwałość
Liny przeznaczone do częstego używania na sztucznych ścianach czy do wspinania „na wędkę” są produkowane ze zwiększoną ilością włókien na oplocie co zwiększa ich trwałość ale, niestety, zmniejsza elastyczność. Niektórzy producenci produkują koszulki o zróżnicowanej sztywności tzn. zmieniające swoją elastyczność od końców do środka utrzymując w ten sposób optymalną charakterystykę na całej długości liny.
Odporność liny
Charakterystykę liny podnoszą różne metody jej uodpornienia na wpływy zewnętrzne. Liny impregnowane, bo o nich mowa, są dodatkowe zabezpieczone przed wpływem czynników zewnętrznych dzięki zastosowaniu silikonu, teflonu lub w procesie polimeryzacji. Liny w technologii „dry” mogą występować jako pojedyncze (single dry), w których suchy jest tylko oplot oraz jako podwójne (double dry), w których suchy jest zarówno oplot jak i rdzeń.
Niemal wszystkie liny mają zaznaczony w połowie marker fabryczny. Jeżeli posiadamy linę, która takiego znacznika nie posiada nie usiłujmy zaznaczyć środka liny jakimkolwiek środkiem chemicznym, gdyż może to wpłynąć na osłabienie liny.
Jaka długa lina?
Większość lin produkowana jest wciąż w standardowych 50m odcinkach. Od kilku lat daje zauważyć się jednak, że coraz częściej na rynek trafiają liny o długości 60 m a nawet 70m. Dłuższa jednak lina jest cięższa i trudniejsza w „ciągnięciu” jej za sobą podczas wspinania.
Wydaje się, że zestaw 60m lin np. połówkowych do wspinaczek zimowych w Tatrach czy w Alpach jest optymalny. Nie ma nic bardziej stresującego, niż za krótka lina w sytuacji kiedy 3m nad nami znajduje się idealne miejsce na stan.
Wszystkie liny produkowane w technologii kernmantel mają tendencje do kurczenia się w czasie użytkowania (chyba, że jesteśmy zdeklarowanymi lotnikami), dlatego nowe są odrobinę dłuższe od ustalonej na etykiecie długości.
Poza tym, kiedy kupujemy nową linę fabrycznie (w firmie lina jest pakowana w konfiguracji zyg-zak) zwiniętą bardzo łatwo wpadamy w tarapaty odwijając ją jakkolwiek. Zamiast rzucać ją na podłogę i odwijać ”jakkolwiek”, ostrożnie, trzymając w ręku cały zwój spróbujmy odwinąć ją od końca…
Jak przechowywać?
Jest całkiem prawdopodobnym, że linę możemy uszkodzić nawet podczas przechowywania. Nie przechowujmy jej mokrej ani nie suszmy na ogniem czy w pobliżu innego źródła ciepła. Podobnie nie wywieszajmy mokrej liny bezpośrednio na słońcu i nie suszmy jej (o zgrozo!) na pracującym silniku samochodu. Wszystkie te praktyki prowadzą do utraty właściwości impregnacyjnych i wytrzymałościowych a sama lina w procesie asekuracji czy zjazdu zachowa się tak jakbyśmy zdejmowali skórkę z banana. Najlepiej linę przechowywać w bawełnianym worku siatkowym, w miejscu dobrze wentylowanym i okazyjnie przemywać (z dodatkiem małej ilości delikatnego detergentu) aby usunąć drobiny piasku, kamyczków czy soli w przypadku wspinaczek na klifach Anglii na przykład…

Wróćmy teraz do węzłów. Sama lina bez nich na niewiele nam się przyda. Nawet jeżeli nie specjalnie jesteśmy nimi zachwyceni, warto znać ich kilka, bo przede wszystkim zapewnią nam bezpieczeństwo i wybawią z niespodziewanych opresji. Do wypadków dochodzi bądź wskutek niedbałego ich wiązania bądź z niewiedzy w ogóle. Warto więc poświęcić trochę czasu na ich naukę!
Spróbujmy stworzyć taką top 10. węzłów, które najczęściej pojawiają się podczas wspinania, zjazdu czy operacji auto-ratowniczych:
1. Ósemka
